Polska jako bodajże jedyny kraj na świecie ze zdumiewającym spokojem toleruje stan rzeczy, kiedy ponad 100 tysięcy szczątków ofiar [OUN-UPA] dotychczas nie tylko, że nie doczekało się pochówku, ale ustawicznie są narażone na poniewieranie i bezczeszczenie.
Zdaniem profesora Osadczego nawet najbardziej prymitywne plemiona dbają o pochówek swoich zmarłych, a Polska jest jaskrawym wyjątkiem nawet na tle barbarzyńców. Jest to logiczny skutek wieloletnich zaniedbań i zaniechań władz polskich. Co więcej, władze polskie nagradzały wysokimi odznaczeniami państwowymi osoby zakłamujące historię OUN-UPA w celu jej wybielenia, oraz finansowały portale internetowe na Ukrainie gloryfikujące ludobójców. Przykładowo, prof. Stanisław Kulczycki, dawny komunistyczny propagandzista, relatywizujący ludobójstwo wołyńskie, propagował kłamstwo o przebranych NKWD-zistach, aby oczyścić OUN-UPA z winy za mordowanie dzieci ukraińskich. Portal Ukraińska Prawda przez pewien okres czasu otrzymywał pieniądze polskich podatników. Tymczasem skandalem jest i było to, że Ukrainiec Wiktor Poliszczuk piszący prawdę o UPA był przez polskie władze ignorowany. http://suozun.org/warto-obejrzec-i-przeczytac/i_gora-urodzila-mysz-banderowska/ Polskie władze w ogóle nie zareagowały na ustawową gloryfikację ludobójców. John-Paul Himka precyzyjnie wskazał mankamenty tych ustaw, tekst angielski pod linkiem, a tekst polski w załączniku. https://www.academia.edu/12056628/Legislating_Historical_Truth_Ukraines_Laws_of_9_April_2015