Pozostałe informacje:

NOWE KSIĄŻKI – 2021/2022

Ostatnich pięć nowych książek, jedna dokumentalna, jedna publicystyczna:
„Widma nocy” – dokument, porządkuje wiedzę o ukraińskim ludobójstwie na Kresach.

„Testament polskich Kresów” – opowiadada o najważniejszych problemach współczesne Polski, ale też odnosi się do najnowszej naszej historii.

A także trzy zbiory wierszy z wątkami kresowymi i uniwersalnymi przesłaniami:

„Ciszo milcz!, Bólu mów”

„I otworze wasze ogrody”.

„Ciemne wzgórza Arkadii”.

Wszystkie książki do nabycia w księgarniach internetowych.

JAK UGRYŹĆ ELITARNĄ POEZJĘ?

Stanisław Srokowski znany jest z wielu powieści, zbiorów opowiadań i książek kresowych oraz z tomów poezji. Ostatnio opublikował tom wierszy wierszy: „Ciemne wzgórza Arkadii”. Pisali o jego strofach profesorowie uniwersytetów: Prof. Dorota Heck: „Stanisław Srokowski stawia w kontekstach historii najnowszej i indywidualnego ludzkiego losu fundamentalne pytania metafizyczne (…) To poezja XXI w”. Prof. Leszek Jazownik: „Wiersze są znakomite. To poezja wysokich lotów”. Prof. Wiesław Ratajczak: „Metafory zatrzymują na długo, każą skoncentrować się na sile i groźnej mocy pamięci”. Prof. Eugeniusz Wilkowski: „Sięgamy po kolejny tom wielkiego piewcy Kresów (…) Srokowski to mistrz metafor”.

Jednak czytelnicy uznali tę poezję za elitarną. Co z taką poezją robić? Jak ją ugryźć? By na to pytanie odpowiedzieć, najpierw trzeba ją poznać, przeczytać. Poniżej link do książki.

Ciemne wzgórza Arkadii – S. Srokowski

WSTRZĄSAJĄCE I… PIĘKNE

Tak piszą wybitni znawcy literatury, profesorowie wyższych uczelni o nowym tomie wierszy naszego kolegi redakcyjnego, Stanisława Srokowskiego „Ciszo milcz! Bólu mów! Prof. Eugeniusz Wilkowski: „Z wyjątkową siłą odczytuje autor ducha narodu. Bez tych wierszy trudno zrozumieć istotę naszego dziedzictwa”; prof. Dorota Hec z Uniwersytetu Wrocławskiego „Nowe wiersze Stanisława Srokowskiego przypominają jego szczytowe osiągnięcia artystyczne w poezji(…). To poezja XXI”; dr Sławomira Lisewska z PWSZ w Głogowie: „Wiersze… wstrząsające…. A ten „Do współczesnych poetów” – oderwać oczu nie można”; prof. Jan Wawrzyńczyk: „Poruszające, bardzo osobiste wiersze, wiele wyrażeń, figur głęboko zapada w serce, trafia prawdą o współczesności (…)”. Prof. Leszek Jazownik z Uniwersytetu Zielonogórskiego: „Bardzo przenikliwa i wstrząsająca poezja”. Także inni czytelnicy wyrazili swoje opinie po przeczytaniu wybranych wierszy Srokowskiego. Oto ich zdanie: Dorota Gościńska: „Jestem pod wielkim wrażeniem”. Marysia Olech: „Bardzo bolesna poezja”. Joanna Mencel: „Moja dusza krzyczy”. Daniel Obrzut: „Chwyta za serce”. Blandyna Niemirowska: Bezcenne źródło prawdy i wiedzy”. Zofia Kolska: „Poezja wspaniała”. Jan Strządała: „Poruszające głęboko wiersze, piękne”. Kasia Czernatowicz: „Wstrząsnęły mną”. Dr Lucyna Kulińska: „Genialne!”. Zapraszamy naszych Czytelników do lektury tej książki. Można ją jeszcze nabyć w księgarni internetowej pod adresem: https://sklep.magnapolonia.org/…/ciszo-milcz-bolu-mow…/ ( red.)

JUŻ JEST 

Od kilku lat tysiące Czytelników na darmo poszukiwało mojego kresowego zbioru opowiadań pt: „Nienawiść”, na podstawie których Wojciech Smarzowski kręci film. Książki jednak na rynku nie było. Nakład dawno wyczerpany. I oto otrzymałem wiadomość, że książka niebawem wejdzie do księgarń. Zainteresowanych z przyjemnością o tym zawiadamiam. Już nie trzeba będzie za nią płacić 500 zł na Allegro, jak płacili niektórzy miłośnicy beletrystyki, tylko – bodajże – 33 zł. Życzę twórczej lektury. I czekam na wrażenia.

PIERWSZA RECENZJA ZE „SPISKU BARBARZYŃCÓW”

ZDRADA POLSKICH ELIT

Zdrada polskich elit – oto temat książki Stanisława Srokowskiego zatytułowanej „Spisek barbarzyńców”. Polacy mają się wstydzić polskości, wtedy nie będą się bronili przed mentalną rewolucją, która sprawi, że oddadzą swoją wolność i nawet tego nie zauważą. Ogólnopolskie telewizje, największe polskie gazety, polska szkoła, rządowa polityka – wszystko, co ma w rękach grupa „historycznego kompromisu” lewicowej opozycji z komunistami – pracuje nad przemianą zbiorowej mentalności Polaków. Muszą tylko zlikwidować takie pojęcia, jak Polska, Polak, naród, historia, religia, Bóg, wiara. Kiedy w 1988 r. Adam Michnik przeprowadzał ze mną rozmowę, w której próbował przekonać mnie, że komuniści już nie zagrażają Polsce, a wrogiem jest teraz Kościół i totalitaryzm narodowy, myślałem naiwny, że mam do czynienia z intelektualną dysputą. Że facet co prawda zwariował, ale, cóż – każdy przecież może się mylić. Gdy przeczytałem w książce Srokowskiego opis dokładnie takiej samej rozmowy z jednym z bohaterów jego książki, zrozumiałem, że było to po prostu kuszenie. Adam Michnik wyszukiwał wśród peerelowskiej opozycji sojuszników. Tych, którzy zakrzykną: „Tusku, musisz”; tych, dla których polskość to nienormalność. Ten obóz został zbudowany. Co więcej, ten spisek mniejszości jest dziś przy władzy. A Srokowski pokazuje jego korzenie w projekcie Michnika, Geremka i Kuronia z lat 80., który został zrealizowany wreszcie przez bezpostaciowych polityków PO przy wsparciu wszystkich resortowych mediów. O ile po prawej stronie wszyscy wiedzą już, na czym polegał zamysł Okrągłego Stołu, w jaki sposób lewicowa mniejszość opozycji demokratycznej zmanipulowała Solidarność, przejmując pełnię władzy w związku po 1989 r., o tyle Srokowski zaskoczy ich, pokazując, że przejęcie władzy w polityce było tylko czubkiem góry lodowej. Autor „Spisku barbarzyńców” dowodzi, że te dwa procesy wynikały z jednego zamysłu. Michnik, Geremek i Kuroń zaprojektowali antypatriotyczną, antykościelną i antyrodzinną krucjatę już w latach 80. Czy ktoś pomyślałby 30 lat temu, że w Polsce można bezkarnie szczać na krzyż?

W warstwie artystycznej książki widać wyraźnie, że Srokowski przebija się przez materię wydarzeń.(…) warto przeczytać tę książkę. Co więcej(…),jest to obowiązek każdego polskiego patrioty. Być może już straciliśmy szansę na wolną i niepodległą. Być może zamysł rewolucjonistów kulturowych się powiódł. Ale może jeszcze mamy szansę… ( Robert Tekieli, GPC. NOWA RECENZJA Co się z nami, Polakami, porobiło? Jacy jesteśmy? Co nas jeszcze łączy? Próbuję na te pytania odpowiedzieć w nowej powieść „SPISEK BARBARZYŃCÓW”. O pierwszym tomie;BARBARZYŃCY U BRAM, wydawca pisał;To bezlitosna satyra na współczesną Polskę, na pogrążone w kłamstwie i mistyfikacji polityczne i intelektualne elity. Drugi tom obnaża kulisy polskiej rzeczywistości, pokazuje twarze bez retuszu, postaci z pierwszych stron gazet, premiera, ministrów i dyrektorów departamentów, ale też niedolę i los ludu. Spotkają Państwo śmietankę towarzyską, dziennikarzy wielkich mediów, tajne narady, sposoby manipulacji, słowem to, w czym żyjemy. Nie brakuje też wątku kresowego. A także humoru, satyry i groteski. Powieść jest tak skonstruowana, że można ją czytać, jako samodzielny utwór. Ale wraz z tomem I stanowi szerszą panoramę zjawisk. Książkę dedykuję Hannie Łukowskiej-Karniej – legendzie „Solidarności Walczącej” oraz jej dzielnym koleżankom, jako hołd złożony odwadze, godności i bohaterstwu. Proszę udostępniać. To ważna dla Polaków lektura. Pytajmy: Czym jest dzisiaj Polska?! Pierwsze opinie: Sylwia Konwaj – „Każdy myślący Polak powinien przeczytać”. Blandyna Niemrowska: „Czytam, świetna książka” A oto fragment powieści: – No, to jak będzie, Bon? – usłyszał i mechanicznie odparł: – Dobrze, Panie Premierze. Będzie dobrze – szybko się uśmiechnął… – Powiadasz, że będzie dobrze? – Premier wpatrywał się w Ministra. Minister poczuł, jak mu cierpnie skóra. „Coś jest… nie tak. Ktoś pode mną ryje”, pomyślał. Ale szybko odpowiedział. – Oczywiście, Panie Premierze, inaczej być nie może. – A ja myślę, że może – rzeczowo rzekł Premier. I nachylając się ku niemu jakoś mściwie, szyderczo syknął: – Może i powinno być, Bon… lepiej… – mówił przez zęby. – Ma się rozumieć, Panie Premierze – Minister zbladł jak ściana i siedział z otwartymi ustami. – A ty powiedziałeś… Bon… że będzie… dobrze – rwał słowa Premier, a jego głoski dziwnie szeleściły, jakby liście spadające z drzewa. – A co powinieneś powiedzieć? – uśmiechnął się krzywo, z gorzkim wyrazem twarzy. Minister natychmiast się poprawił.

*****************************

Niebawem ukaże się na rynku księgarskim moja nowa powieść ;SPISEK BARBARZYŃCÓW”.
Kto czytał;Barbarzynców u bram”, wie, że zajmuję się odpowiedzią na najważniejsze dzisiaj pytanie: Co się z nami, Polakami dzieje? Tom drugi, „Spisek barbarzyńców”, kontynuje ten wątek, ale też wprowadza zupełnie nowe tony i nowe motywy. Każdą z tych książek można czytać osobno, bo tak są skonstruowane, by stanowiły suwerennę całości, ale lepiej poznać panoramę wydarzeń z obu powieści. Akcja „Spisku” dzieje się teraz, w naszych czasach, w Polsce, we Wrocławiu, w Warszawie i w innych miejscach kraju. Sięga też niedawnej historii. Spotkają Państwo postaci, zjawiska, problemy i sytuacje, z którymy mierzymy się co dnia. Będę wdzięczny za znak, kto z Państwa byłby zainteresowany nabyciem tej książki. Od tego zależy nakład. Serdecznie pozdrawiam.

„UKRAIŃSKI KOCHANEK” NA LIŚCIE 25 NAJWAŻNIEJSZYCH KSIĄŻEK

Wielu Przyjaciół i Znajomych powiadomiło mnie, że „Ukraiński kochanek” znalazł się na liście 25 najważniejszych książek ostatniego 25-lecia. Znaki takie otrzymałem m. in. od Magdaleny Kulczyk z Zielonej Góry („Drogi Panie Stanisławie! Serdecznie gratuluję zajęcia 9-ego miejsca…), czy Jędrzeja z Wrocławia („Bardzo mnie ucieszyły wyniki plebiscytu Polskiego Radia i Pańskie 9.miejsce. Z serca gratuluję!”). Te bezinteresowne i szczere słowa świadczą, jak dużo jest w ludziach autentycznej radości z jakiegoś dobra, które się dzieje. Bardzo dziękuję każdemu, kto oddał głos na „Ukraińskiego kochanka” i tym, którzy dali sygnał, że to dla nich istotne. Gratuluję też wyróżnionym pisarzom w plebiscycie Polskiego Radia, Programu II. Dobrze wiedzieć, jak wielu się ma Czytelników i miłośników literatury pięknej.

Poniżej lista wyróżnionych tytułów. 1. Wiesław Myśliwski – Traktat o łuskaniu fasoli 2. Antoni Libera – Madame
3. Magdalena Grochowska – Wytrąceni z milczenia 4. Wojciech Wencel – Oda na dzień św. Cecylii 5. Paweł Potoroczyn – Ludzka rzecz 6. Wiesław Myśliwski – Widnokrąg 7. Janusz Degler – Witkacego portret wielokrotny 8. Jacek Dukaj – Lód 9. Stanisław Srokowski; Ukraiński kochanek 10. Tadeusz Różewicz – Matka odchodzi 11. Dorota Masłowska – Wojna polsko-ruska pod flagą biało-czerwoną 12. Zbigniew Herbert – Epilog burzy 13. Mariusz Szczygieł – Gottland 14. Janusz Rudnicki – Śmierć czeskiego psa 15. Andrzej Franaszek – Miłosz 16. Ryszard
Kapuściński; Podróże z Herodotem 17. Zbigniew Herbert; Elegia na odejście 18. Ryszard Kapuściński; Imperium

POGRZEB POLSKI NA KRESACH

„Nie zważajcie na nic i nie kierujcie się sumieniem. Współistnienie Polaków i Ukraińców to wrzód, który musicie przeciąć. Za zabicie Lachów dla tworzenia wolnej Ukrainy grzechu nie będzie. Zabijajcie ich we śnie i na jawie, na polu, w lesie i w domu. Nie znajcie wobec nich litości. Uczcie swoich synów i córki, że wojna przeciwko Lachom to święta wojna. Ukraina bez Polaków! Ukraina tylko dla Ukraińców!”

Powyższy fragment przemówienia duchownego grekokatolickiego do zebranych wokół niego Ukraińców pochodzi z książki Stanisława Srokowskiego pt. „Strach. Opowiadania kresowe” wydane przez wydawnictwo FRONDA. Słowa te padły po symbolicznym pogrzebie narodu polskiego. Od tamtej pory ukraińscy nacjonaliści pozbyli się sumienia i mordowali Polaków bez litości.

„Nastał czas samostijnej Ukrainy!”

Ukraińscy nacjonaliści, nazwani później banderowcami (od głównego przywódcy OUN-UPA(B) Stepana Bandery) działali od początku II wojny światowej. Na początku pomagali Niemcom pozbyć się Żydów z terenów Ukrainy. Potem jednak poszli dalej. Postanowili dokonać czystki etnicznej na zachodzie swojego kraju, gdzie żyło najwięcej ludzi innych nacji, zwłaszcza Polaków. Banderowcy zbierali się w grupy i początkowo chodzili tylko nocą do pobliskich wsi, by mordować Polaków. W końcu jednak przestali się chować i dzień nie stanowił już dla nich żadnej przeszkody. Apogeum cierpienia Polaków przypadło na niedzielę 11 lipca 1943 roku. Wtedy banderowcy napadli na około 100 wiosek polskich. Charakterystyczne dla tej tzw. „krwawej niedzieli” było mordowanie w kościołach, gdy Polacy zebrali się na mszy świętej. Działalność upowska trwała jeszcze kilka lat po wojnie. A wszystko w imię Samostijnej Ukrainy.

„Nie zważajcie na nic i nie kierujcie się sumieniem”

Książka „Strach. Opowiadania kresowe” wydawnictwa FRONDA jest podzielona na 12 rozdziałów. Każdy z nich stanowi opowieść o różnych metodach mordowania Polaków i ich cierpieniach. Wszystkie rozdziały łączą się jednak tym, że historie zawarte w książce są opowiadane w jednej rodzinie od świadków naocznych lub pośrednich. Same postaci i fabuła są fikcyjne, jednak opisy tortury, jakie upowcy zadawali Polakom są prawdziwe.

Pierwszy rozdział zaczyna się, gdy Jan wraca do domu z wojennego frontu. Gdy wracał natknął się na „pogrzeb Polski” zorganizowany przez Ukraińców. Nie rozumiał, co teraz czeka jego rodaków. Dowiedział się tego, kiedy banderowcy zaatakowali ich śpiących w stodole. On jeden przeżył, bo jako jedyny nocował na strychu, a tam upowcy go nie zauważyli. Widział, jak z jego kolegów ściągali płaty skóry. Rany posypywali solą. Na koniec podpalili stodołę i zostawili żywych jeszcze żołnierzy polskich, by żywcem spłonęli. Jan uciekł, ale cały czas miał w głowie jęki i krzyki kolegów.

„Nie znajcie wobec nich litości”

Kolejne rozdziały zawierają opisy popularnych metod mordowania stosowanych przez ukraińskich nacjonalistów. Tytuły poszczególnych fragmentów tekstu są zasadniczo zwyczajne, np.: „Lekcja anatomii” lub „Kotek”. Są tak zwyczajne i powszednie, jak banderowcy traktowali swoje „zajęcie”. Po przeczytaniu tych rozdziałów wiemy już, że ta z pozoru zwyczajna „lekcja anatomii” to po prostu cięcie na żywca człowieka i demonstrowanie współmordercom poszczególnych narządów wewnętrznych. Rozdział pt. „Kotek” też, można powiedzieć, jest o kotku; o kotku, który został znaleziony przez jednego z upowców i włożony do brzucha ciężarnej kobiety. Dziecko wcześniej zostało wyrwane z brzucha matki i roztrzaskane o ziemię. Na końcu brzuch z kotkiem zaszyto.

Poza mordowaniem…, czyli techniczna strona książki

Książka bardzo dobrze oddaje istotę wydarzeń z połowy XX wieku na Kresach Wschodnich. Zdarzenia opisane są w sposób prosty, ale dobitny, przez co odnosi się wrażenie, jakby się niemal samemu je przeżywało. Jest ukazany bestialski charakter czynów Ukraińskiej Powstańczej Armii. Opowieści kresowe z tej książki uczą świadomości Polaków o prawdziwej historii ich narodu.

Pod względem kompozycyjnym książka także jest dobrze napisana. Tytuły rozdziałów są dobrze dobrane. Niektóre z nich zdają się być proste i niewinne, co, po przeczytaniu rozdziału, daje jeszcze mocniejszy efekt przez zaskoczenie. Osobiście polecam książkę S. Srokowskiego „Strach. Opowiadania kresowe” wydane przez wydawnictwo FRONDA.
Chcesz dostawać info o nowych wpisach?

Autor Anna Oflus
( Parezja.pl)
Studentka dziennikarstwa i komunikacji społecznej na WSKSiM w Toruniu.