NAJGROŹNIEJSZA KSIĄŻKA W PRL?!
Najgroźniejsza, czyli tępiona nie tylko przez polską cenzurę. Główny atak wyszedł od ambasadora sowieckiego, B. Aristowa. Zresztą, z tą powieścią, bo to powieść, miałem kłopoty od samego początku. Najpierw z tytułem. Dałem jej bowiem tytuł „Wypędzeni”. Chodziło o Kresy i…